Kolejna 20. jubileuszowa edycja krakowskiego festiwalu muzyki etnicznej rozpoczęła się od podróży do Iranu, Serbii i Azerbejdżanu.

Alim Quasimov z córką Farganą (fot. Artur Rakowski/Kronika24.pl)Alim Quasimov z córką Farganą (fot. Artur Rakowski/Kronika24.pl)

Stamtąd pochodzą wielkie gwiazdy, które uświetniły pierwszy dzień tegorocznego Etno Kraków / Rozstaje. Pomimo, że kraje od siebie odległe, jakże bliskie dzięki uniwersalnemu językowi jakim jest muzyka.

Jako pierwszy na scenie Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie zaprezentował się legendarny irański pieśniarz Alireza Ghorbani. Jest on jednym z najwybitniejszych artystów, jedną z ikon nie tylko muzyki z Iranu, ale i całego Bliskiego Wschodu. Artysta wprost odwołuje się do dawnych źródeł – w wykorzystywanych przez siebie technikach, w wokalnych interpretacjach i instrumentacji. Nawiązuje jednak także żywy dialog ze współczesnością. Wspólnie z trzema instrumentalistami grającymi na tradycyjnych instrumentach (kemencze, lutnia długoszyjkowa tar, perkusjonalia) wykreował piękne fascynujące brzmienie, organizowane wokół jego wspaniałego głosu.

Po krótkiej przerwie na scenie pojawili się bracia Teofilowić pochodzący z Serbii. To niesamowite jak przy pomocy samego głosu można wyczarować taką atmosferę. Czasem zdawało się, że na scenie zamiast dwóch skromnych mężczyzn stoi wielki chór. Doskonale zestrojone głosy tworzyły wspaniałą harmonię, która przyniosła im sławę na całym świecie.

Na koniec artysta, a właściwie artyści, którzy można śmiało stwierdzić są legendą world music. Uhonorowany nagrodą UNESCO Alim Quasimov z córką Farganą wraz z towarzyszącymi muzykami dali mistrzowski koncert, który dla wielu będzie wspomnieniem na długie lata. Dziś przed nami kolejne muzyczne podróże, m.in. Omar Souleyman z Syrii.
(własne,org.)

Dodaj komentarz z facebooka:

Zostaw komentarz

0
warunkami regulaminu.
  • Artykuł nie został jeszcze skomentowany!

Konkursy